Chili con carne — meksykański klasyk w jednym garnku
Chili con carne to dobre danie, żeby nakarmić dużą liczbę osób, i w ogóle pożywny, jednogarnkowy obiad. Najważniejsze, żebyście mieli dużą, bardzo głęboką patelnię, ewentualnie szeroki, niewysoki garnek o dużej średnicy dna.
Wszystkie warzywa kroicie w kostkę — dużą marchewkę, dużą cebulę, dwa ząbki czosnku i paprykę. Wrzucacie na patelnię z oliwą i dusicie jakieś 10 minut. Dodajcie kopiastą łyżeczkę chili, tyle samo cynamonu, tyle samo mielonego kminu rzymskiego (nie pomylcie z kminkiem), sól, pieprz i drobno pokrojone łodyżki świeżej kolendry.

Przemieszajcie i dodajcie mięso. Rozdrobnijcie je na całej patelni, wymieszajcie z warzywami i duście kolejne 10 minut. Dodajcie dwie puszki pomidorów — nie ma znaczenia, czy krojone, czy w całości, i tak się rozpadną, tworząc sos. Znów duście 10 minut i dodajcie puszkę cieciorki i puszkę czerwonej fasoli. Poduście jeszcze 5 minut i gotowe.
Na końcu dodajcie jeszcze soli, pieprzu i łyżkę octu balsamicznego. Można dodać też dwie łyżeczki cukru, ale najpierw spróbujcie — pomidory bywają wystarczająco słodkie.
Składniki
- 0,5 kg mielonej wołowiny,
- 1 duża marchew, 1 duża cebula, 2–3 ząbki czosnku, 1 czerwona papryka,
- 1 puszka cieciorki, 1 puszka czerwonej fasoli, 2 puszki pomidorów,
- 1 kopiasta łyżeczka chili, 1 łyżeczka cynamonu, 1 łyżeczka kminu rzymskiego,
- pęczek świeżej kolendry, łyżka octu balsamicznego, sól, pieprz,
- do podania: ryż i gęsty jogurt.
Podawanie
W chili con carne ważny jest sposób podawania. Najlepiej smakuje na ryżu lub samo z chlebem, ale ważne, by na krawędzi talerza położyć trochę gęstego jogurtu greckiego, ewentualnie śmietany 18%. Śmietanę należy czerpać z każdym kęsem, niczego nie mieszając. Podobnie doskonałym, kontrastującym dodatkiem jest guacamole — odświeża i chili nie wydaje się wtedy tak ciężkie. Można też posypać danie świeżą kolendrą.


